(Bio)druk 3D receptą na kryzys w transplantologii?

533

Czarne barwy przyszłości transplantologii

Obecnie na około 500 szpitali z potencjałem dawstwa w Polsce, narządy do przeszczepienia zgłasza zaledwie połowa. W 2020 roku przeprowadzono 1177 przeszczepów różnych narządów pobranych od osób zmarłych (w tym 717 nerek). Jeśli weźmiemy pod uwagę transplantacje od dawców żywych, to było ich zaledwie 58 (w tym 31 nerek). Pod względem transplantacji nerek pochodzących od dawców żywych jesteśmy niestety daleko (około 5%) za krajami UE, Skandynawii czy USA (ponad 20%). W połowie sierpnia 2022 roku suma osób oczekujących na różnego rodzaju narządy wynosiła 1760 (150 – wątroba, 400 – serce, 1000 – nerki; do tego doliczyć trzeba jeszcze między innymi płuca czy trzustki).

Biorąc pod lupę tylko problemy z nerkami, szacuje się, że ponad 20 tysięcy osób w Polsce wymaga dializoterapii. Naturalnie przeszczep nie zawsze byłby gwarantem powrotu do pełni zdrowia każdego z tych pacjentów, ale eksperci wskazują, że prawdopodobnie byłoby to możliwe nawet w 30% przypadków. Tak czy inaczej, nie ulega wątpliwości, że istnieje ogromna przepaść pomiędzy wykonywanymi transplantacjami nerek, a istniejącym na nie zapotrzebowaniem. Niestety liczba narządów do przeszczepienia jest ograniczona, przy czym warto podkreślić, że nie jest to problem istniejący tylko na naszym krajowym „podwórku”, ponieważ z niedoborem narządów zmaga się cały świat. Wśród problemów, które mogą dać o sobie poważnie znać w przyszłości, zwraca się także uwagę na swego rodzaju dziurę pokoleniową w polskiej transplantologii – okazuje się, że młodzi lekarze nie chcą wybierać tej specjalizacji.

Ogólnej – i tak złej już – sytuacji nie ułatwiła pandemia COVID-19, a co więcej, z biegiem lat kryzys związany z brakiem narządów prawdopodobnie będzie się pogłębiał między innymi z powodu coraz liczniej występujących chorób cywilizacyjnych (np. cukrzyca uszkadza nerki, a XXI wiek bywa w niektórych opracowaniach określany „wiekiem epidemii cukrzycy”). Szacuje się, że każdego dnia umiera przeciętnie 20 osób oczekujących na przeszczep.

W jakim miejscu historii jesteśmy?

Druk 3D może być wykorzystywany nie tylko w przemyśle, ale również w medycynie. Już teraz ma on zastosowanie w wielu jej obszarach (m. in. tworzenie implantów stomatologicznych czy różnego rodzaju modeli, na których chirurdzy mogą testować swoje umiejętności czy nowe metody), ale pomimo możliwości drukowania komórek i biomateriałów, z których zbudowane są ludzkie tkanki, niestety nie udało się do tej pory znaleźć sposobu na masową produkcję w pełni funkcjonalnych i bezpiecznych narządów. Przy czym w ostatnich latach poczyniono w tym zakresie wiele postępów.