– liczba poszkodowany w wypadkach spadła w ubiegłym roku o 1,3%, znacząco zmniejszyła się liczba wypadków ze skutkiem śmiertelnym oraz odnotowano kolejny z rzędu spadek wskaźnika wypadkowości. Oto jak przedstawiały się dokładne dane liczbowe w całej gospodarce oraz przemyśle.
Wyniki przedstawione przez GUS mogą cieszyć. To kolejny rok, kiedy spadają różne wskaźniki wypadków przy pracy, więc spokojnie możemy już mówić o pozytywnym trendzie. Zasługą z pewnością jest coraz bardziej kompleksowe podeście pracodawców do kwestii zapewnienia bezpieczeństwa swoim podwładnym. Działając na dużą skalę w sektorze przemysłowym, budowlanym czy w branży TSL, obserwujemy na co dzień zmieniające się podejście do tej kwestii. Na czym ono polega? Po pierwsze, na przestrzeganiu przepisów dotyczących obowiązkowych badań lekarskich oraz instruktażu stanowiskowego. Po drugie, na zapewnieniu pracownikom coraz nowocześniejszych, a przez to bezpieczniejszych, narzędzi pracy. I wreszcie, na ciągłej edukacji i uświadamianiu pracowników, czym może się skończyć nieprzestrzeganie zasad BHP. Jak widać, działania te zaczęły w końcu przynosić pozytywne skutki.
Marek Banach, ekspert KRAUSE Sp. z o.o.
Niechlubna czołówka najbardziej niebezpiecznych branż nie zmienia się już od wielu lat. Biorąc pod uwagę skutki wypadków, a tym samym ilość zdarzeń śmiertelnych, przodują Budownictwo, Przetwórstwo Przemysłowe oraz Transport i gospodarka magazynowa. Zanotowano w nich odpowiednio: 44, 30 oraz 27 takich zdarzeń, czyli prawie 55% wszystkich. Nie inaczej było w ubiegłym roku. Gdzie należy szukać przyczyn takiej sytuacji? – Jest ich na pewno wiele. Po pierwsze, ciągły pośpiech, który widoczny jest szczególnie na budowie (sezon jest przecież krótki), ale i podczas prac przemysłowych (trzeba zachować ciągłość produkcji) czy magazynowych (transport musi już ruszyć). Presja czasu, jaka wywierana jest na pracownikach, niejednokrotnie prowadzi do łamania przez nich podstawowych zasad bezpieczeństwa – zamiast wykonać pracę dokładnie i w zgodzie z wytycznymi, chodzą „na skróty”, zwiększając w ten sposób wydajność. Ale coś, co niewątpliwe łączy te trzy branże to praca na wysokości, która stanowi dodatkowy czynnik zagrażający zdrowiu i życiu. Jak pokazują dane z branży budowlanej, upadek z wysokości jest jedną z najczęstszych przyczyn wypadków śmiertelnych na budowach – mówi Marek Banach.
ynienia ze spadającym systematycznie od 2014 r. wskaźnikiem wypadkowości (tabela). I choć jest on wciąż dużo wyższy niż dla całej gospodarki (6,15) to jego wartość w ubiegłym roku po raz pierwszy od lat spadła poniżej 10.


































































