Jednak problem niedoboru spawaczy nie zostanie rozwiązany poprzez całkowite zastąpienie ludzi zautomatyzowanymi narzędziami. Branża potrzebuje podejścia opartego na współpracy; takiego, które pomoże zwiększyć efektywność.
Robert Mróz, współzałożyciel i współwłaściciel polskiego producenta z sektora budowlanego – Grupy DWD – zauważa, że „zastosowanie cobota z zintegrowanym systemem spawania znacząco poprawiło wydajność, jakość i też bezpieczeństwo pracowników, gdyż spawanie elementów aluminiowych jest dosyć toksyczne dla organizmu”. Z kolei Sebastian Turlej, kierownik ds. utrzymania ruchu produkcyjnego w tej samej firmie podkreśla łatwość obsługi i instalacji cobotów: „Cały proces sprowadza się do tego, że człowiek po minimalnym przeszkoleniu może robić to, co wykwalifikowany spawacz”. „W ciągu pół dnia nasz pracownik był już na tyle wyszkolony, że odtąd sam programuje wszystkie kolejne detale” dodaje Robert Mróz.
Automatyzacja zapewnia specjalistom możliwość przekazania robotom niektórych najbardziej powtarzalnych zadań. Natomiast tworzenie bardziej złożonych lub artystycznych prac z metalu powinno pozostać w ludzkich rękach. W końcu spawanie to nie tylko produkcja. Zawód ten wymaga kreatywności i umiejętności rozwiązywania problemów. To właśnie tutaj cobot współpracując z wykwalifikowanymi spawaczami może wnieść prawdziwą wartość dodaną, tworząc jednocześnie bezpieczniejsze środowisko pracy.
Źródło:
[i] www.fortunebusinessinsights.com/industry-reports/welding-market-101657
Autor: Daniel Niepsuj, Channel Development Manager
Źródło: UNICERSAL ROBOTS

































































