Zgodnie z najnowszym raportem Collaborative Robot Market – 2025 firmy Interact Analysis, globalny rynek robotów współpracujących (cobotów), który osiągnął cykliczne dno w 2024 roku, jest gotowy na nowy cykl wzrostu. Jednak rozbieżności rynkowe i strukturalna transformacja będą się nasilać w nadchodzących latach.
Do 2029 roku dostawy osiągną około 125 000 jednostek (z prognozowaną średnioroczną stopą wzrostu na poziomie 20% w latach 2025–2029), jednak przychody będą opóźnione i wyniosą około 2,5 miliarda dolarów – ograniczone przez utrzymujący się spadek średniego przychodu na jednostkę (ARPU) o 3–5% rocznie po 2025 roku.

Analiza cyklu rynkowego: od dołka do zróżnicowanego odbicia
W 2024 roku, gdy popyt w sektorze produkcyjnym nadal słabł, rynek robotów współpracujących ponownie osiągnął swoje minimum – wzrost dostaw spadł do poziomu 13,8% po wcześniejszym spadku o 14,3% w 2023 roku. Mimo to sektor motoryzacyjny wykazał niezwykłą odporność, a segmenty półprzewodników i elektroniki zaczęły wykazywać oznaki ożywienia. To połączenie czynników, w połączeniu z problemami w łańcuchach dostaw i uporczywą inflacją, sprawiło, że rok 2024 został uznany za najniższy punkt obecnego cyklu rynkowego.
W latach 2025–2026 prognozujemy wejście rynku w fazę przyspieszenia. Wzrost dostaw w 2025 roku ma osiągnąć 20,6%, napędzany popytem z sektora półprzewodników i logistyki oraz odbiciem rynku elektroniki w drugiej połowie roku. W 2026 roku spodziewane jest osiągnięcie szczytu cyklu – w wyniku skumulowanego popytu na modernizację przemysłu oraz pojawienia się nowych scenariuszy zastosowań, takich jak logistyka z dużym udźwigiem, rolnictwo czy opieka zdrowotna.
W dłuższej perspektywie rynek ma utrzymać średnioroczną stopę wzrostu (CAGR) na poziomie 20% w latach 2025–2029. Należy jednak pamiętać, że ten ogólny wzrost maskuje znaczące różnice regionalne. Chiny rozwijają się w modelu ilościowym – do 2029 roku dostawy mają osiągnąć 70 000 jednostek. Rynki zachodnie skupią się natomiast na wzroście wartościowym, wdrażając coboty w wysoce wyspecjalizowanych aplikacjach.
Fragmentacja regionalna: dwa odrębne ekosystemy cobotów
Chiny stały się globalnym liderem pod względem wolumenu dostaw. Do 2029 roku mają odpowiadać za 70% światowego przyrostu dostaw. Wzrost ten napędzany jest głównie przez popyt ze strony sektora elektronicznego (34% krajowych dostaw), a także edukacji i nowych źródeł energii.
Mimo rosnącej popularności modeli o dużym udźwigu (powyżej 10 kg), których udział wzrośnie z 25% w 2024 do ponad 30% w 2029 roku, średnia cena sprzedaży (ASP) w Chinach ma spaść o ponad 10%. Przyczyną tego zjawiska jest tzw. „efekt skali” tanich modeli poniżej 5 kg, które rozmywają rynek i obniżają ogólny poziom cen.
W regionach EMEA i obu Ameryk wzrost będzie wolniejszy. Wynika to ze spowolnionych inwestycji w automatyzację – w Europie z powodu słabej koniunktury gospodarczej, a w USA z powodu niepewności celnej. Poza Chinami sektor motoryzacyjny nadal pozostaje filarem rynku, generując 31,8% przychodów – w wyraźnym kontraście do Chin zdominowanych przez elektronikę. Wojny cenowe w Chinach (odpowiedzialne za globalny wzrost przychodów poniżej 10% w 2024 roku), w połączeniu z kosztownym kierunkiem technologicznym w EMEA i obu Amerykach, pogłębiają fragmentację rynku globalnego.
Ewolucja produktów: wiele czynników wpływa na ceny
Udział modeli o średnim i dużym udźwigu (>10 kg) wzrośnie z 25% w 2024 do ponad 30% w 2029 roku. Najszybciej rosnącą kategorią będą modele powyżej 20 kg. Pomimo tego trendu średnia globalna cena sprzedaży (ASP) spadnie w ciągu najbliższych pięciu lat o ponad 10% – głównie z powodu presji cenowej w Chinach.

































































