33% firm w Polsce chce zatrudniać nowych pracowników, a 49% nie planuje żadnych zmian personalnych. O zwolnieniach myśli 16% pracodawców znad Wisły
– Patrząc na dane dla regionów Polski można zauważyć, że pracodawcy w całej Polsce chcą wzmacniać zespoły. Największe plany rekrutacyjne deklarują firmy z Polski centralnej, południowej i wschodniej. Jest to pokłosiem nie tylko sezonowości wynikającej ze wzmożonych działań w obszarach takich jak e-commerce, turystyka, transport czy magazynowanie. To również efekt nowych inwestycji, a w konsekwencji zapotrzebowania na nowe ręce do pracy – mówi Tomasz Walenczak.
Energetyka i usługi komunalne najbardziej otwarte na nowe talenty
Jak pokazują dane raportu, w I kwartale nadchodzącego roku firmy we wszystkich ośmiu analizowanych obszarach planują rekrutacje. Największe zapotrzebowanie na nowe talenty zgłaszają pracodawcy z branży energetyki i usług komunalnych (+30%), dóbr i usług konsumpcyjnych (+21%) oraz sektora transportu, logistyki i motoryzacji (+21%). Nieco niższe, choć wciąż optymistyczne prognozy zatrudnienia deklarują pracodawcy sektora przemysłu i surowców (+19%), usług komunikacyjnych (+19%), a także IT (+18%). Branża nauk przyrodniczych i opieki zdrowotnej (+17%) oraz finansów i nieruchomości (+17%) wskazuje na najmniejszy apetyt na nowe talenty, choć kandydaci tych obszarów wciąż będę mogli spodziewać się wielu ofert pracy.
– Niezależnie od regionu i branży widoczna jest chęć pracodawców do powiększania kadr, wzmacniania zespołów, rozwoju. Wciąż należy przyglądać się temu, co dzieje się w Polsce oraz na świecie, jednak możemy mówić o umiarkowanym optymizmie. Z pewnością organizacje wciąż będą musiały mierzyć się z wieloma nieprzewidzianymi sytuacjami, niedoborem talentów, czy odpływem dużej części zagranicznych pracowników. Jednak dane pokazują, że firmy są bardziej skore do rozwoju, niż jeszcze rok temu. Przed nami czas dużych zmian związanych między innymi z rozwojem sztucznej inteligencji, nowymi inwestycjami, wiele mówi się także o skróceniu tygodnia pracy czy powrocie do biur. Należy zatem bacznie przyglądać się temu, co przyniosą najbliższe miesiące, wszystko to bowiem ma niebagatelny wpływ na rynek pracy – podsumowuje dyrektor generalny ManpowerGroup w Polsce.
Duże firmy z najwyższymi prognozami rekrutacyjnymi
Analiza planów rekrutacyjnych pracodawców ManpowerGroup uwzględnia podział na sześć wielkości organizacji. Dane wskazują, że w I kwartale 2024 roku najbardziej otwarte na powiększanie zespołów są organizacje mające w swoich strukturach 250-999 pracowników (+24%). Na optymizm rekrutacyjny na podobnym poziomie wskazują firmy zatrudniające 50-259 (+21%), 1000-4999 (+21%) a także te powyżej 5000 osób (+20). Na nieco mniejsze zapotrzebowanie na nowe talenty wskazują przedsiębiorstwa, których kadra mieści się w przedziale 10-49 pracowników (+14%). Mikrofirmy (do 10 pracowników) mogą mówić o swego rodzaju stagnacji, bowiem ich prognoza rekrutacyjna to +3%.
Polska na tle regionu EMEA
Analizując dane na pierwsze miesiące 2024 roku dla regionu Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki (EMEA) można zauważyć, że średni wynik dla wszystkich zlokalizowanych w nim krajów to +23, co jest wynikiem niższym o 2 p.p. w porównaniu kwartalnym, ale wyższym o 5 p.p. rok do roku. Pracodawcy zlokalizowani w Holandii (+37%), Belgii (+33%) i Szwajcarii (+33%) zgłaszają największą potrzebę rozbudowywania zespołów. W najmniejszym stopniu rekrutacje planują natomiast organizacje z Czech (+8%), Węgier (+10%) i Grecji (+12%).
Zdjęcie: www.pixabay.com
Źródło: MAN POWER GROUP



































































